Home Europa WAKACJE POD SŁOŃCEM TOSKANII

WAKACJE POD SŁOŃCEM TOSKANII

Autor devil

Pakujemy auto po brzegi, odpalamy silnik, googlemaps z Wrocławia pokazuje nam 14 godzin drogi przed nami. Tyle dzieli nas od krainy starych winnic, kolorowych pagórków i poletek, średniowiecznych zabudowań ukrytych w wąskich uliczkach i samotnie osadzonych wśród rzędów topoli. Z 14 robi się prawie 19- bo trzeba robić pauzy, coś zjeść po drodze, rozprostować kończyny, chwilę pospać na parkingach (wyższy level  opanowania origami- ułożenie się z rocznym maluchem we dwie na tylnym siedzeniu bez demontażu fotelika;).
Na miejsce docieramy bardzo późnym popołudniem, po pokonaniu serpentyn dróg o szerokości samochodu (będących dwukierunkowymi) aż na szczyt wzgórza- gdzie osadzony był nasz „dom”. Uprzedzili nas znajomi, którzy dotarli chwilę przed nami (z rocznymi bliźniętami). Chatka zbudowana w typowym „toskańskim stylu”, z tyłu piec do wypiekania pizzy a wokół gorskie widoki i lekka mgła. Bajka. Kamienne podłogi szybko dostosowaliśmy do potrzeb trójki maluchów- rozkładając na nich koce ;]

klasyczna architektura toskaniiDSC_1153
Daleko stąd do większych miast, daleko do wybrzeża – ale jest idealnie! Pierwsza myśl- wyłączamy się, jemy przysmaki z najbliższego „ristorante”, czytamy to co jest do przeczytania i porównujemy lokalne widoki z tymi zapamiętanymi z google’a. To rozległy region i żeby dotrzeć w takie typowo „pocztówkowe” miejsca, albo zwyczajnie poznać go dokładnie- warto wybrać sobie co najmniej kilka baz noclegowych (czy też mieć ze sobą namiot). My, ze względu na maluchy, zdecydowaliśmy się na jedną bazę noclegową- trochę to nas ograniczało, więc pewnie przy kolejnej wizycie będziemy się bardziej przemieszczać.
Sama La Pozza (jak i cały region Garfagana)- to tak sielskie miejskie, z którego w zasadzie można by się nie ruszać- odrywając tylko spojrzenia od książki wprost na góry. Jednak zdecydowanie warto zjeździć zarówno okolice jak i poznać klimat przynajmniej kilku toskańskich miast (>> tutaj znajdziecie nasze miejskie rekomendacje).

DSC_1236DSC_2032

Własny pojazd jest tutaj sporym atutem- wystarczy po prostu jechać przed siebie i zatrzymywać się tam gdzie nam się spodoba. Taka była nasza metoda na toskańską prowincję. A tutaj nigdy nie wiesz co się kryje za zakrętem! Śmiejek był do tego dobrym kompanem- i każdy dłuższy postój był zamieniany w plac zabaw. Wszystko więc powoli, tempem, przy którym każdy nadąża! Takie powinny być toskańskie wakacje!

ApeninyApeniny2 Apeniny5 Sk%C4%85d+bior%C4%85+si%C4%99+chmury Toskania Toskania1DSC_1152 DSC_1240 DSC_2197

Żeby nie było różowo- nie obyło sie bez problemów. Chwilę przed wyjazdem do Włoch- spędziliśmy chwilę tylko we dwoje – w Tanzanii i na Zanzibarze. Nasze autko w tym czasie wegetowało na parkingu w Berlinie i wyło sobie na cały głosik alarmem, aż „wyżarło” akumulator do cna. Do tej pory nie odczuliśmy jego wielkich dysfunkcji po tym wydarzeniu, aż pewnego pięknego dnia na naszym wzgórzu zaplanowaliśmy jak co  dzień odpalić ów pojazd. A tu nic. Zorganizowanie kabli i chwilowe podładowanie jak dłuższa jazda po odpaleniu auta nic nie dała. 1,5 dnia zeszło na dogadaniu się z polskim ubezpieczycielem, zorganizowaniu lawety, która miała dostarczyć auto do serwisu a na koniec- czas przerwy obiadowej (3 godziny) i… oczywiście problemy komunikacyjne. Wizyta w serwisie wymagała dopełnienia kilku formalności – a tu żaden z panów angielskiego ni w ząb. Chwila konsternacji i … pomysł – Google translator (kolejna reklama dla google;)) Panowie wpisywali swoje kwestie po włosku- Smok swoje po angielsku. W efekcie- sprawy załatwione w 99%. Dobrze, że ta skuteczność dotyczyła jedynie tematów mechanicznych a nie np. medycznych.

DSC_1334DSC_1954

Jeśli oglądaliście film „Pod słońcem Toskanii” i zastanawiacie się czy te wszystkie powodujące dłuższy bezdech obrazki to prawda, czy taki świat istnieje w zasięgu naszego pojazdu czy to jedynie wytwór studia filmowego i sprawnych grafików- to… zdecydowanie powinniście przekonać się o tym osobiście (i przy okazji dołączyć do grona rozkochanych w tym regionie)!

Może Ci się także spodobać

Zostaw komentarz