Home Ameryka Środkowa Wynajęcie auta w Panamie – wakacje na własną rękę

Wynajęcie auta w Panamie – wakacje na własną rękę

Autor devil
wynajęcie auta w panamie

Loty do Panamy kupiliśmy w ekspresowym tempie. W Google flights uderzyła nas w oczy promocyjna cena (1903 PLN!) i nie zastanawialiśmy się zbyt długo. Słyszeliśmy o oszałamiającej przyrodzie (tysiącach ptaków, dżunglach i oceanach)… Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że będzie pora deszczowa i miejscami może nam być mniej rajsko. O samej Panamie nie wiedzieliśmy jednak zbyt wiele, a na zorganizowanie absolutnego minimum (w końcu wyjazd z pięcioletnim dzieckiem) mieliśmy niecały tydzień!

.

panama z dzieckiem

.

Głównym problemem był dla nas środek transportu – lubimy być mobilni, lubimy kręcić się po najróżniejszych drogach (jak coś się wynajdzie podczas takich eskapad – to jest radocha). Jako, że czas na miejscu mieliśmy ograniczony „klasycznym”, dwutygodniowym urlopem –  wybór padł na auto z wypożyczalni. Kiedy jednak zaczęliśmy zagłębiać temat w sieci – natrafiliśmy na bardzo szczątkowe informacje o tym, co jest tak naprawdę potrzebne, jakie są realne (i aktualne) koszta takiego wynajmu i czy jest sens „przyoszczędzić”, biorąc niewielką osobówkę, czy może lepiej postawić na coś wyżej zawieszonego. Przetestowaliśmy w boju i zebraliśmy dla Was garść informacji praktycznych.

 

STAN DRÓG – JAKIE AUTO WYBRAĆ?

– Większość dróg głównych jest naprawdę w niezłym stanie. Po dwa pasy w obie strony, dobre oznaczenia, przejścia naziemne! Wiele popularnych lokalizacji jest dobrze skomunikowanych.

.

panama samochód

.

– Po stolicy jeździ się koszmarnie! Ogromne natężenie ruchu, auta wciskające się na milimetry z włóczniami i innymi ostrymi elementami na kołach! Do tego jedna droga na drugiej. Od lotniska do hotelu mieliśmy kilka kilometrów, które pokonaliśmy w jakąś godzinę, gubiąc się kilka razy ;).

.

panama citypanama city

.

– Im dalej od miasta tym robi się luźniej, a wiele dróg jest prawie pustych. Bliżej „cywilizacji” ruch gęstnieje, kierowcy wykonują coraz „dziksze” manewry i można stracić trochę nerwów i lakieru. Na wąskich dróżkach wiejskich ruch jest niewielki, ale w terenach górskich zdarzały nam się przypadki aut nagle pojawiających się zza zakrętu, na środku drogi – trzeba być czujnym ;).

.

.

– Część bocznych dróg w rejonie Chiriquí i Anton Valley, była w (delikatnie mówiąc) średnim stanie. Dojazd z Boquete do popularnego w okolicy Tree Trek Mountain Resort, w którym można wynająć drewnianą chatkę z niesamowitym widokiem na wulkan Baru (najwyższy szczyt Panamy), wybrać się na wyprawę po lesie mglistym i długich mostach wiszących, przejechać się tyrolką, czy wyruszyć na górski trekking – jest po drodze nieutwardzonej.

.

panama

.

 

.

Chwilę się zastanawialiśmy na jakiego typu auto postawić. Wypożyczalnie kusiły ofertą tanich osobówek, ale mieliśmy obawę jak takie auto sprawdzi się w trudniejszym terenie. Kiedy na stronie jednego z górskich resortów doczytaliśmy, że droga jest pełna wysokich kamieni, może się zdarzyć trochę błota i radzą wybrać się tutaj autem wyżej zawieszonym – postawiliśmy na SUV’a (a dokładniej Kie Sportage). Kilka razy rzeczywiście trafiliśmy w takie miejsca, w których nie pogardzilibyśmy nawet terenówką, ale „kijanka” sobie spokojnie poradziła i… co ważne… było w niej wystarczająco dużo miejsca na nasze bagaże (w tym plecaki ze sprzętem foto) – w małym autku moglibyśmy mieć z tym problem.

Taka opcja jest jednak sporo droższa niż „zwykła” osobówka. SUV’a zwykle nie można wynająć „od ręki” (czekaliśmy 3 dni na potwierdzenie, czy mogą dla nas je zorganizować) i na wąskich dróżkach prowadzi się go z większym stresem niż małe „wozidło”, które zmieści się wszędzie ;). Nie jest także konieczne wzięcie właśnie takiego auta. Jeśli nie macie w planach wyjeżdżać poza asfalty (trasę wcześniej możesz przynajmniej z grubsza pooglądać w Google maps) – spokojnie wystarczy Wam auto osobowe.

.

GDZIE I ZA ILE?

.

Po porównaniu ofert kilku wypożyczalni – zdecydowaliśmy się na Sixt’a. Zrobiliśmy wstępną rezerwację online przez ich stronę (z brokerami mieliśmy ostatnio słabe doświadczenia). Za auto typu SUV (Kia Sportage), z fotelikiem dla dziecka, wynajętym na 11 dni zapłaciliśmy 644 USD (nie wliczając w to cen benzyny, która w Panamie jest naprawdę tania). Nie zdecydowaliśmy się na pełne ubezpieczenie, ale obniżyliśmy wkład własny do 500 USD (detale znajdziecie na rachunku poniżej).

Co warto wiedzieć:

– W Panamie obowiązuje ubezpieczenie tzw. „Third party insurance” (TPI lub TI) – 16 USD/ dzień (trzecia pozycja od dołu na naszym rachunku). Nie unikniecie tej opłaty, chyba, że jesteście posiadaczami amerykańskiej karty kredytowej z takim ubezpieczeniem (wtedy jednak potrzebne jest pisemne poświadczenie z banku i odpowiednio duży depozyt na karcie).
– Wynajęcie niewielkiego auta osobowego na tydzień to koszt ok. 800 – 1000 PLN.
– Benzyna kosztuje ok. 0,8 USD/ litr (10.2017) – sporo taniej niż w Polsce.

.

.
– Jako punkt odbioru auta najwygodniej wybrać lotnisko Tocumen w Panama City (jeśli tam właśnie lądujecie). Biura większości popularnych wypożyczalni znajdują się w jednym miejscu (przy wyjściu z lotniska), a samochody czekają kilkadziesiąt metrów dalej – na dedykowanym parkingu (w tym samym miejscu odstawia się auto).
– Do wypożyczenia auta niezbędna jest karta kredytowa z odpowiednio dużym limitem.
– Całość kwoty ściągnięto nam z karty dopiero po dwóch tygodniach.

Nasz rachunek za 11-dniowe wypożyczenie auta (Kia Sportage):

.

.

.

KILKA PRZYDATNYCH INFORMACJI

.

– W Panamie obowiązuje ruch prawostronny.
– Na oficjalnych stronach widnieje informacja o konieczności posiadania międzynarodowego prawda jazdy (niestety nie wiadomo w jakiej konwencji). Na wszelki wypadek wyrobiliśmy w konwencji wiedeńskiej, ale nikt nas nie prosił o nie. Ciężko powiedzieć jak by to wyglądało w przypadku wypadku czy innych problemów (takie prawo jazdy kosztowało 35 PLN, a dokument był gotowy w 2 dni).
– W punkcie Sixt’a na lotnisku część obsługi mówi po angielsku. Nie było większego problemu, żeby dogadać szczegóły (poza gościem, który sprawdzał stan naszego auta – przydało się kilka zwrotów nauczonych przed wyjazdem).
– Jak na całym świecie – trzeba dokładnie sprawdzić samochodów przed podpisaniem odbioru. Każda ryska nanoszona jest na obrys auta w aplikacji (tak to wygląda w przypadku Sixt’a) po czym wynajmujący podpisuje się pod oględzinami. Dobrze poświęcić temu chwile i uwzględnić każdą małą ryskę, zwłaszcza jeśli nie zdecydujecie się na pełne ubezpieczenie w wypożyczalni (nasz samochód był „udekorowany” zadrapaniami z każdej strony).
– Foteliki dla dzieci niestety nie są najlepszej jakości.

.

.
– Sprawdźcie jakość koła zapasowego (jeśli auto jest w nie wyposażone). Może się zdarzyć, że jest uszkodzone, a będzie potrzebne w razie „złapania gumy”.
– Wybierając auto uwzględnijcie ilość osób i wielkość Waszych bagaży – żeby w długiej trasie nie trzymać ciężkich plecaków na kolanach ;).
– Do nawigacji najlepiej sprawdzają się mapy Google. Pobierzcie je odpowiednio wcześniej, żeby móc z nich korzystać w trybie offline (my używaliśmy aplikacji maps.me, która działa w oparciu o nie).
– Zabierzcie ze sobą także papierową wersję mapy, np. na wypadek awarii telefonu. W kilku księgarniach można bez problemu zamówić drogową mapę kraju z bardzo szybką dostawą (kosztuje ok. 39 PLN).
– Upewnijcie się z jakim stanem baku należy oddać samochód, żeby nie płacić dodatkowo za brakujące paliwo. Stancja benzynowa znajduje się kilkaset metrów przed lotniskiem.
– Bądźcie obecni przy odbiorze auta po czasie wypożyczenia, żeby mieć pewność, że żadna dodatkowa opłata za zniszczenie, którego nie dokonaliście nie zostanie Wam doliczona.

.

.

Po Panamie jeździ się całkiem nieźle i pomijając ciężki wyjazd z Panama City (co jest domeną chyba większości dużych miast) – nie mieliśmy żadnych złych doświadczeń. Na niedługim i intensywnym wyjeździe warto być mobilnym, bo na miejscu jest wiele do zobaczenia i zrobienia.

A po męczącej trasie zawsze można przesiąść się na wygodniejszy środek transportu ;)…

.

 

Może Ci się także spodobać

1 komentarz

Panama- pomysł na egzotyczne wakacje z dzieckiem 23 listopada 2017 at 23:00

[…] musisz być super doświadczonym podróżnikiem (TUTAJ pisaliśmy o tym, jak poruszać się po kraju wynajętym samochodem), nie musisz mówić biegle po […]

Reply

Zostaw komentarz