Home SPIEKUA rodzinka? Czyli co wyszło z połączenia Diabła ze Smokiem!

SPIEKUA rodzinka? Czyli co wyszło z połączenia Diabła ze Smokiem!

nasz zdjęcie

Na szczęście nie jesteśmy jakąś straszną rodziną rodem z piekła (kiedyś przypadkiem trafiliśmy na kreskówkę zatytułowaną „SPIEKUA RODEM” i… tak nam się ta gra słów spodobała, że została z nami – a, że jedno z nas to Diabeł, drugie Smok… )! Na pierwszy rzut oka – wyglądamy i  zachowujemy się całkiem normalnie (no prawie^^). Mamy za to w sobie dużo ognia do robienia tego co kochamy!

Więcej o tym, czemu oddajemy się z ogromną pasją możecie znaleźć tutaj:

DIABEŁ FOTOGRAFUJE 

SMOK FOTOGRAFUJE

NASZE PODRÓŻE

DIABEŁ RYSUJE KOMIKS

Na co dzień- przedszkole, praca, zakupy, dom, zupy ogórkowe i pomidorowe, myśli „byle do soboty”… Czasami trochę na tę całą normalność sobie pod nosem narzekamy- mówimy wtedy: „Kupmy kampera (Kaja go nazywa Autko-domek) i wróćmy nim za pół roku albo lepiej za rok- jadąc przed siebie” (kto wie – może kiedyś). Ale najczęściej cieszymy się mocno z tego jak to wszystko wygląda- bo każda wyprawa na koniec świata (czy też trochę bliżej), choć nie tak długa jak się marzy- jest dla nas podróżą życia. A jak się też czegoś nie ma na co dzień to i też bardziej pragnie!

W naszym „piekielnym” składzie- Diabeł (Kamila) i Smok (Bartek) podróżowaliśmy sobie wspólnie przez kilka lat, wykorzystując najlepiej jak się da wszystkie wolne dni do wyszarpania dla człowieka pracującego na etacie.  Zakochaliśmy się mocno w Afryce (chociaż podróż poślubną odbyliśmy w Indiach ;P). Afryka śniła nam się po nocach, zdjęcia na ekranach monitorów rzucały się w oczy bardziej niż inne- poznawaliśmy ją więc krok po kroku, na tyle, na ile mieliśmy tylko możliwość. W międzyczasie rósł nam apetyt na resztę świata- zaspakajany kiedy się tylko dało.

Wyjeżdżaliśmy, Wracaliśmy i chcieliśmy znów ruszać w drogę, aż tu pewnego dnia (nie tak całkiem z zaskoczenia 😉 nasza ekipa powiększyła się o połowę! Kaja- nasz Śmiejek od pierwszych dni nas sobą kupiła. Od momentu, w którym zaczęliśmy wspólnie podróżować – nie wyobrażaliśmy sobie, że tak po prostu przestaniemy (a oczywiście haseł w klimacie „nooo- korzystajcie póki możecie, jak będą dzieci to się skończy” było wiele). Tak więc nie skończyło się , ale trochę pozmieniało- inaczej i bardziej planujemy, zwalniamy tempo (czasami też trochę dziadków wykorzystujemy). Ale przede wszystkim- patrzymy teraz na świat nie przez dwie, a aż trzy pary oczu!


DSC_6783 DSC_6616  DSC_6978DSC_4542DSC_5855DSC_5480


W projekcie SPIEKUArodzinki chcemy pokazać Wam świat naszymi oczami (a, że robiąc zdjęcie jedno się przymyka- to przymrużonymi ;P) i odrobiny naszych subiektywnych spostrzeżeń. Od dawna marzyliśmy o takim pudełku, do którego będziemy „wkładać” nasze doświadczenia- a i także mamy nadzieję, że ktoś znajdzie w nich też inspiracje dla swoich działań.

O tym jak wygląda nasza droga w drużynie  2+1, jak znajdujemy czas i możliwości na wyjazdy tylko we dwójkę czy… solo.  Jak się „zbroimy” w trasę i co nas bawi na co dzień- to wszystko znajdziecie NA NASZYM BLOGU !


Wszystkie zdjęcia zamieszczone na stronie spiekua.pl są naszego autorstwa i posiadamy do nich pełne prawa autorskie. Zabronione jest ich używanie w celach zarobkowych. Rozpowszechnianie jest możliwe tylko za naszą zgodą, ze wskazaniem źródła. W przypadku chęci skorzystania  z zawartych na blogu zasobów – prosimy o KONTAKT.